sobota, 1 sierpnia 2015

Prolog.

Jestem Mercy. Stoję u bram  piekła. Jestem jedną z dziesięciu tysięcy,która chcę zostać Aniołem śmierci. Wpuszczą tylko szóstkę. Tą najwspanialszą i najbardziej zdolną do siania zła po świecie.
Może i nie jestem tym typem, ale wiem jedno. Chcę mordować i odbierać duszę zmarłych. Zrobię wszystko co w mojej mocy, by zostać diabelskim wcieleniem. Nie po to zabiłam mnóstwo osób żeby teraz zostać olaną. Moje miejsce jest tutaj i tego dowiodę ! Choćby nie wiem co. I nic ani nikt nie stoi mi na przeszkodzie. Jestem zimna i nie mam serca. Mój świat jest szary a ja jestem pesymistką. Króluję tu gniew, zło i smutek. Nie ma miejsca na radość i kolory tęczy. Jest spustoszenie !
Czy Lucyfer wybierze mnie? Okaże się Czy zostanę tym, czym chcę zostać? Okaże się. Najpierw będę musiała się przedstawić i zadowolić demony, zmory i inne zjawy. Pomiędzy Piekłem a Niebem jest wojna, trzeba ją zakończyć. Oni zaczęli , my skończymy.
Cała drżę przed wejściem na sale tortur. Jak to ze mną będzie? Mogę spalić się ze wstydu.Mogę w jednym momencie zniknąć jak moi poprzednicy gdy powiem coś nie tak. Raz się żyję. Znaczy.. Będę żyła wiecznie jak się dostanę do armii upadłych.
Opierając się już wiedziałam ,że zaraz nastąpi ta chwila. Serce kołatało mi nie miłosiernie.
Zza drzwi wydobył się ciężki, niski głos.
- Mercy Daredevil....
Weszłam pewnym krokiem. Stanęłam przed radą złych i zaczęłam mówić.
- Moje imię to Mercy. Na nazwisko mam Daredevil. Zabiłam dokładnie tysiąc-pięćset-trzydzieści-dwie osoby. W tym kobiety i dzieci. Mam 16 lat. Wiem, jestem trochę młoda ale to nie stoi mi na drodze. Wiek nie m znaczenia. Ważne są umiejętności i rozum. Trzeba myśleć logicznie i rzecz jasna źle. Trzeba robić wszystko ,żeby pokazać tym z Niebios ,że są słabsi. Są gorsi. Trzeba udowodnić im ,że są dla nas nikim! Trzeba sprowadzać ludzkość na naszą drogę! By świat ogarnęło piekło! Ponieważ My! Wszyscy Tu zebrani, zasługujemy na to. Nie obchodzi mnie ,że ktoś mówi : Nie mamy szans. Ich jest więcej ! Boisz się? A więc co robisz w piekle?! Tutaj nie ma strachu! Bać to ma się ktoś nas! A nie my sami. Bóg jest bo jest. I tak nikomu nie pomaga . Wydaję tylko rozkazy aniołom, duchom świętym i innymi paskudztwami. Jestem Mercy i pragnę by Lucyfer, najwyższy z najwyższych wybrał mnie! Jeśli tego nie zrobi, będę przychodzić tu co roku! Aż zaspokoisz moje potrzeby Panie. - Skończyłam mówić i oczekiwałam odpowiedzi. Reszta wiwatowała mi i słusznie. To podniesie moją ocenę. Widać ,że im spasowałam.
- Nie mamy miejsca dla.... - W tym momencie podskoczyło mi ciśnienie - Tych tam, co stoją za bramą! Jesteś idealna. Witaj w Piekle.
Byłam szczęśliwa jak nigdy. Jak nigdy nie mogła uwierzyć w to co się teraz dzieję! Nie mogła wbić sobie tego do bani. Coś trzeba zrobić. Lecę powiedzieć rodzicom i spakować swoje bronie. Ależ się cieszę.

Po dłuższy czasie byłam już  domu. Pobiegłam na górę, wzięłam to co miałam wziąć i ... No właśnie. Muszę powiedzieć mamie. Może przyjmie to z radością?  Chyba ,że mam to po niej ,że nie potrafię jej czuć. Chyba ,że komuś robi się krzywda!
- Mamo! Mam wiadomość. Genialną wprost. - Mówiłam siadając na krzesło.
- Jaką? - Niezdziwiona zapytała .    
- Mamo? Ja mam W I A D O M O Ś Ć !
- No dobrze! Jaką?
- Nie dziwi Cię to? No wiesz... Ja nie mam nigdy wiadomości.
- Nie zawracaj mi głowy tylko mów.
- Bo wiesz... Ja będę Aniołem Śmierci!
- Co?! Jakim boskim cudem?
- Nie boskim! Lecz szatańskim. - Lekko się uśmiechnęłam. - A więc, zabiło się kilka osób. Dziwne ,że Ciebie nie zaszlachtowałam.
- Rany boskie Mercy.. - Wyjąkała przykładając dłoń do serca i siadając na kanapę.
- Mamo? Wszystko dobrze?
- Nie.. Jak Ty mogłaś?! I to Córka Anioła... Chyba mam zawał..- Upadła na ziemię.
- Mamo! - Szybko podbiegłam do mojej matki i chwyciłam ją za rękę. Lecz ta już nie oddychała.
Zalały mnie setki myśli. Czy się z nią zobaczę? Nie, przecież pójdzie do Nieba.
Mamo, wybacz, ale już nie jesteś moją matką. Jesteś wrogiem. Będę bezlitosna zdzierając Ci skórę . I świetnie będę się bawić przy ścinaniu głowy. Lucek . Będziesz zadowolony.
Tak zaczęła się moja przygoda z Piekłem.

*********
Tak, wiem blog o dziwnej tematyce . Kręci Cię? Czytaj. Nie? Nie czytaj proste.
Rozdziały dodawać będę... Nie wiem kiedy. Zależy czy wena mi pozwoli i czas. Myślę ,że co 2-1 tydz. będą się zjawiać.
Pozdrawiam.
                                                                         
                                                                                 Nicol ♥ 

5 komentarzy:

  1. *o* Będzie jakiś wątek miłosny? Oby. Kocham takie tematy ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Klimat idealny dla mnie ;) więc czytam

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne! Coś oryginalnego, fajnie się czyta ;) Idę dalej!

    trupiamilosc.bolgspot.com

    OdpowiedzUsuń